+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Piątoligowcy jako ostatni zakończyli sezon ligowy. Sezon dominacji piłkarzy z Nowego Targu. Podopieczni Marka Żołędzia przemknęli przez ligę niczym najszybszy pociąg świata. Nie było na nich mocnych. Jak przystało na nowo upierzonego czwartoligowca, ostatni akord również należał do nich.
- Przyjemnie się patrzyło na grę chłopaków, których cieszy gra. Czerpią z niej dużo przyjemności. Nie pozostawiliśmy złudzeń, kto na boisku był lepszy. Dominowaliśmy od pierwszego do ostatniego gwizdka arbitra - mówi trener NKP Podhale, Marek Żołądź, po wysokiej wygranej jego zespołu z Heleną Nowy Sącz.
- Wielkość drużyny poznaje się po tym, że słabo grając potrafi wygrać. Poznaje się prawdziwych wojowników, zespoły, które mogą walczyć o najwyższe cele – twierdzi trener Podhala, Marek Żołądź.
- Zrobiliśmy sobie i kibicom miły świąteczny prezent. Zaksięgowaliśmy kolejne trzy punkty. Posiadaliśmy dużą przewagę i mimo wysokiej wygranej, skuteczność jest do poprawy – mówi trener NKP Podhale, Marek Żołądź.
- Wszystkie spotkania z nami tak będą wyglądać. Będziemy się zderzać z murem i trzeba go powoli kruszyć. Dzisiaj to kruszenia trochę trwało – mówi trener NKP Podhale, Marek Żołądź.
W sporcie mistrz ma trudny żywot. Nie może sobie pozwolić na chwile słabości, bo rywale tylko na to czekają. Każdy do konfrontacji z mistrzem mobilizuje się podwójnie, bo pokonanie go, to ogromna satysfakcja. Tak jest w przypadku piłkarzy Podhala. Słopnice zawiesili mistrzowi jesieni bardzo wysoko poprzeczkę i urwało dwa punkty.
- „Seba” ognia – krzyknął z ławki trenerskiej Marek Żołądź do Sebastiana Świerzbińskiego, który wykonywał rzut wolny z ok. 30 metrów. Była 27 minuta gry i za moment piłka wylądowała w siatce.
Piłkarze Podhala w ekspresowym tempie przemknęli przez ligę, niczym najszybszy pociąg świata. Równym tempem pruł do stacji końcowej. Nie zatrzymał się na 13 stacjach, na jednej zwolnił swój bieg, przystopowany został zaraz na starcie i na czternastej stacji. Motorniczy, Marek Żołądź bezawaryjnie prowadzi skład do czwartej ligi. Przewaga nad kolejnym pretendentem wynosi jedenaście „oczek”!
Nykaza nic nie wpuścił. Ojciec i syn (Dudkowie) wpisali się na listę strzelców. Hajnos po kilku latach zaliczył trafienie z głowy, a Świerzbiński po raz pierwszy w tej rundzie został zmieniony. To krótka charakterystyka ostatniego meczu Podhala.
Piłkarze NKP Podhale Nowy Targ są bezlitośni dla rywali. Tłuką ich nawet przy własnych kibicach. Tym razem rozprawili się z Popradem w Rytrze, zespołem, o którym się mówiło, że może być najgroźniejszym rywalem w walce o awans. Okazało się, że lew stracił zęby i nie kąsa nawet w swojej jaskini.